Wstępne wyliczenia modeli numerycznych sugerują, że w przyszłym tygodniu Polska pozostanie w obszarze ścierania się różnych mas powietrza, co może skutkować znaczną zmiennością warunków atmosferycznych. Nie widać obecnie sygnałów trwałego i stabilnego ochłodzenia, a dominującym elementem pogody może być utrzymywanie się temperatur wyższych od normy dla drugiej połowy czerwca. Nad zachodnią i południowo-zachodnią Europą prognozowane jest utrzymywanie rozległego obszaru podwyższonego geopotencjału oraz wyżu, który będzie sprzyjał gromadzeniu się bardzo ciepłego, a okresami gorącego powietrza pochodzenia zwrotnikowego. Jednocześnie nad północno-wschodnią i wschodnią częścią kontynentu okresowo mogą utrzymywać się chłodniejsze masy powietrza związane z układami niżowymi. Polska znajdzie się pomiędzy tymi dwoma obszarami, co może prowadzić do częstych zmian pogody. Wiele wskazuje na to, że przez znaczną część tygodnia temperatury będą utrzymywać się na wysokim poziomie. W licznych regionach kraju możliwe są wartości przekraczające 25°C, a miejscami temperatura może zbliżać się do 30°C lub nawet przekraczać tę granicę. Szczególnie korzystne warunki do występowania gorącej pogody mogą pojawiać się na zachodzie, południu oraz w centrum kraju. Nie oznacza to jednak ciągłego i bezchmurnego okresu. Polska może pozostawać w pobliżu granicy oddzielającej cieplejsze powietrze znajdujące się nad zachodnią częścią Europy od chłodniejszych mas obecnych bardziej na wschodzie. W takich sytuacjach często dochodzi do rozwoju stref frontowych, które przynoszą większe zachmurzenie, opady deszczu oraz lokalne burze. Dlatego obok dni bardzo ciepłych mogą pojawiać się również okresy przejściowego ochłodzenia. Układ pola ciśnienia sugeruje jednocześnie stopniowe wzmacnianie się wpływu wyżów nad znaczną częścią Europy Środkowej. Taki scenariusz zwykle sprzyja częstszym rozpogodzeniom, większej ilości słońca i stopniowemu wzrostowi temperatury. Jeżeli ten trend zostanie utrzymany w kolejnych aktualizacjach modeli, wzrośnie prawdopodobieństwo pojawienia się dłuższego okresu bardzo ciepłej lub nawet upalnej pogody. Ciekawie wygląda również sytuacja w środkowej i górnej troposferze. Widoczna jest obecność ciepłego grzbietu geopotencjału rozciągającego się nad zachodnią i częściowo środkową Europą. Tego typu układ sprzyja napływowi cieplejszych mas powietrza oraz ogranicza rozwój rozległych stref opadowych. Jednocześnie na obrzeżach tego obszaru mogą pojawiać się zaburzenia atmosferyczne, które lokalnie zwiększą ryzyko występowania burz. Modele wskazują także na aktywny prąd strumieniowy przebiegający przez północną część kontynentu oraz okresowo schodzący bliżej Europy Środkowej. Jego położenie będzie miało duże znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji. Niewielkie przesunięcie tej strefy może zdecydować o tym, czy nad Polskę napłynie jeszcze gorętsze powietrze z południa, czy też dojdzie do przejściowego spadku temperatury i wzrostu liczby opadów. Na obecnym etapie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się przewaga pogody ciepłej i bardzo ciepłej, okresami gorącej, z temperaturami często przekraczającymi 25°C i lokalnymi epizodami upału. Jednocześnie nie można wykluczyć występowania burz oraz krótkotrwałych ochłodzeń związanych z przechodzeniem stref frontowych. Wszystko wskazuje jednak na to, że druga połowa czerwca może upływać pod znakiem temperatur wyższych od przeciętnych dla tego okresu roku. Nie będzie to jednak jeszcze pewny scenariusz. To są aktualne wyliczenia modeli, które ulegną zmianie, dlatego należy traktować je jako wstępny sygnał możliwego gorącego okresu, a nie gotową prognozę dzień po dniu.
Źródło: https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=24756 , https://www.meteoblue.com/